Google Glass poza technologiczną czołówką

Google Glass poza technologiczną czołówką
29 Apr 2013

Google bardzo chętnie opowiada o możliwościach swoich prototypowych okularów, jednak w kwestii specyfikacji technicznej koncern pozostaje bardzo tajemniczy.

Nie ma co się się dziwić, gdyż jeden z testerów modelu Explorer Edition odkrył, że pod tym względem gadżet nie jest już tak nowatorski.

2013-04-26_0814

* It’s running Android 4.0.4 – Ice Cream Sandwich – just as Larry Page said
* It’s an OMAP 4430 CPU – Dual Core? – Having trouble finding exact mhz
* There’s 682mb of RAM (678052kb reported in /proc/meminfo). Kernel messages lead me to believe it’s actually 1gb but some is being used for other hardware purposes(?)

Napisał na blogu Lee.

Dwurdzeniowy procesor OMAP 4430 SoC, 1 GB RAM (z czego dostępnych jest 682 MB) i Android 4.0.4

Właśnie tak Google Glass prezentują się „od środka”. Do tego należy dodać 5-megapikselowy aparat i 16 GB pamięci, o których koncern wspomniał w oficjalnym komunikacie.


google-glass

Podzespoły znane ze sprzętu sprzed co najmniej dwóch lat (m.in. BlackBerry PlayBook, Kindle Fire czy Motorola Droid RAZR) pozwoliły jednemu z testerów w ciągu zaledwie dwóch godzin odkryć metodę zdobycia uprawnień root przy użyciu pakietu adb. Dla osób nie mających czasu na omijanie zabezpieczeń koncern przygotował także prostszą metodę odblokowania okularów — rzekomo po to, by ludzie mogli bawić się możliwościami sprzętu i przy okazji stworzyć coś ciekawego. Niewykluczone jednak, że w konsumenckiej wersji Google Glass ścieżka ta nie będzie dostępna.

Na drodze do upowszechnienia się okularów mogą stać bariery nie tylko natury finansowej, ale przede wszystkim społecznej. Nawet Eric Schmidt przyznaje, że istnieją miejsca, w których korzystanie z Google Glass byłoby niestosowne. W wielu krajach już wejście do nie których miejsc jest zabronione. Nawet prowadzenie w okularach może być problemem, gdyż niektórzy zakazują korzystania z Google Glass za kierownicą, co jest już przesadą – to tak jakby zakazać używać nawigacji samochodowej.

Oprócz kontrowersyjnej możliwości niezauważonego nagrywania otoczenia w dowolnym momencie, kłopot sprawia także interakcja oparta na poleceniach głosowych — według Schmidta gadanie z okularami jest bardzo dziwnym uczuciem.

Kolejna kwestia to aplikacje, które po uruchomieniu będzie mógł zobaczyć tylko właściciel gadżetu. W obawie przed niezbadanymi jeszcze skutkami koncern postanowił, że będzie ręcznie zatwierdzał każdą z nich z osobna.